Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 2

Polecamy
Relacja z Kielc
RelacjeKoniec sezonu ogórkowego a zarazem początek rundy wiosennej to jest jeden z tych dni, których wyczekuje się ze szczególnym utęsknieniem. Po ubiegłotygodniowej inauguracji w domowym spotkaniu z Górnikiem, przyszła pora ponownie ruszyć w kraj, by sławić dobre imię naszego klubu. Kielce – kierunek naszej pierwszej eskapady. Wyprawa z gatunku tych średnio atrakcyjnych pod kątem kibicowskim, ale ostatecznie zaprezentowaliśmy się tam z niezłej strony.

Wiosna w pełni oraz dobry wynik z początku rundy mogły nieco rozbudzić ponownie w niektórych apetyt na wyjazd, wszak jeszcze nie tak dawno, bo w końcówce rundy jesiennej dopadła nas zadyszka wyjazdowa i nasze liczby prezentowały się dość mizernie. Tym razem bilety sprzedawały się w dość dobrym tempie i koniec końców lista wyjazdowa opiewała na około 400 nazwisk. W kierunku dawnego kieleckiego wyruszyły 4 autokary oraz bardzo duża liczba osobówek. Przejazd bez żadnych atrakcji, w efekcie czego pod stadionem w Kielcach większość melduje się na około 30 min przed meczem i przystępujemy do żmudnego procesu wchodzenia na obiekt. Wpuszczanie, o dziwo, całkiem sprawne. W porównaniu do metod stosowanych tam wcześniej widać było poprawę. W komplecie na sektorze meldujemy się jednak dopiero po pierwszym gwizdku.

Tego dnia nasz sektor przyodziany został w sporą ilość flag, które pojechały z nami do Kielc: Na wyprawie, OCB’03, fanatyczni chojnowianie, wyjazdówki: Bolesławiec, Polkowice, Strzegom i Ścinawa. Ponadto na sektorze wisiały flagi Falubazu, Zawiszy i dwie Odry Opole: Najwierniejsi oraz narodowa. Doping momentami niezły, ale przez większość meczu po prostu prezentowaliśmy się mizernie. Jest nad czym pracować, a długa runda rewanżowa daje sporo szans na rehabilitację tym, którzy postanowili się opierdalać nieco w Kielcach.

Miejscowi z patriotyczną oprawą, w trakcie której odśpiewali hymn Polski, o którym dowiedzieliśmy się dopiero... w pomeczowych relacjach kibicowskich. Niestety, akustyka to nie jest mocna strona kieleckiego stadionu, zatem popisów wokalnych gospodarzy oceniać nie ma sensu. Widać było, że jakoś w młynie się bawili, ale do nas praktycznie nic nie docierało.

Po zremisowanym 1:1 meczu, dziękujemy piłkarzom za walkę do końca i po odczekaniu około 30 min, brama stadionu zostaje otwarta. Pozostaje nam się spakować do naszych środków lokomocji, wyruszyć w stronę powrotną, która przebiegła bez żadnych zakłóceń. Kolejny wyjazd przeszedł do historii.

Nasza oficjalna liczba na sektorze w Kielcach to: 410 osób (50 osób Odra Opole, 12 Falubaz, 8 Zawisza i 4 Arka Gdynia). Kielecki stadion zwizytowało 40 fanatycznych chojnowian. Przed nami domowy pojedynek z bydgoskim Zawiszą, a później wyjazd na meczu pucharowy do Nowego Sącza. Mobilizacja!

Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook