Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Nowego SÄ…cza
Relacje

Rozgrywki o Puchar Polski, poza jednym miejscem gwarantującym udział w Europejskich Pucharach (wygrana w rozgrywkach), to również kopalnia ciekawych przeciwników z niższych lig, z którymi na co dzień nie ma możliwości podjąć rywalizacji. W wyniku losowania okazało się, że najbliższa taka "egzotyczna" wyprawa będzie miała miejsce do Nowego Sącza. Sektor gości na stadionie Sandecji do zbyt pojemnych nie należy, więc na inwazję nie było co liczyć. Koniec końców zameldowaliśmy się tam w dość przeciętnej liczbie, ale po kolei...

Na wyjazd do Nowego Sącza organizowany był autokar, który ostatecznie nie wypalił. Były próby skompletowania busa, jednak i na ten środek lokomocji nie znalazło się zbyt wielu chętnych. Większość ten daleki wyjazd, zważywszy na środek tygodnia, zdecydowała odbyć w samochodach osobowych, ze względu na czas, jaki można przy tym zaoszczędzić. Część osób, którym nie wypalił organizowany autobus zdołała jakoś zorganizować naprędce zastępczy transport, natomiast niektórzy zmuszeni byli pozostać w domach. Nie miało to jednak wielkiego odbicia na liczbie, która tego dnia na sektorze gości wyniosła około 90 osób (ogólnie z Chojnowa wybrały się 22 osoby). Płot stadionu Sandecji został przyodziany w 2 flagi - ''Na wyprawie" oraz "fanatyczni chojnowanie". Dopingu w zasadzie nie prowadzimy, ograniczając się tylko do kilkukrotnego zaznaczenia obecności okrzykami po bramkach naszego zespołu. Tych bramek w sumie dla nas padło 5, więc aż tak bardzo również nie próżnowaliśmy dzięki naszym grajkom.

Miejscowi ze skromnym młynkiem, ale bardzo wielkim zapałem do śpiewu, z każdą kolejną traconą bramką dopingowali coraz głośniej. Zaintonować po piątej bramce "Puchar jest nasz...", widać dobrze się bawili. Przed meczem prezentują oprawę z hasłem skierowanym do swoich piłkarzy - "Do finału drzwi otwarte, pokażcie na boisku charakter i walkę". W momencie prezentacji tej oprawy zza stadionu wystrzelono sporą ilość sylwestrowej pirotechniki, a sektor spowiła gęsta chmura z dużej czarnej świecy dymnej.

Po meczu dość krótkie wyczekiwanie na otwarcie bram, wszyscy pakujemy się do fur i udajemy się w drogę powrotną. Szybki i bezproblemowy powrót. Teraz pora na dwumecz półfinałowy z Arkowcami, później miejmy nadzieję na wielki ból głowy związany z organizacją wyjazdu na Stadion Narodowy do Warszawy, innymi słowy - finał Pucharu Polski.




Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook