Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Pogoń Siedlce - Zagłębie Lubin
Relacje

Za nami trzeci wyjazd w I lidze, po dwóch bardzo dobrych wojażach, kolejno do Chojnic i Suwałk - tym razem przyszło nam się wybrać do Siedlec, na mecz z tamtejszą Pogonią. Wyjazd ten nie był organizowany - po ostatnich latających świecidełkach w Suwałkach, każdy spodziewał się solidnej kary w postaci zakazu wyjazdowego. Jak się później okazało, był to błąd, w PZPN postanowili ukarać nasz klub jedynie symboliczną karą finansową. Tak więc na blisko 48 godzin przed meczem padła informacja - jedziemy! W związku z bardzo krótkim czasem postanowiono zrezygnować z transportu autokarowego i bilety rozchodziły się tylko w przypadku wyjazdu samochodowego. Koniec końców na wyjazd zdecydowało się wybrać 32 osoby (4 z Chojnowa) z transparentem poświęconym Zbrodni lubińskiej "Lubin'82 - PAMIĘTAMY!". Jest to liczba bardzo słaba i nawet nie ma co specjalnie się tłumaczyć, tym bardziej, że termin był bardzo sprzyjający.

Na stadionie meldujemy się w komplecie zaraz po rozpoczęciu meczu. W związku z ostatnimi kiepskimi wynikami oraz słabą liczbą na tym wyjeździe postanowiliśmy odpuścić sobie dopingowanie. Spokojnie się rozsiedliśmy i przyglądaliśmy, z jakim zaangażowaniem piłkarze podejdą do tego spotkania. Bardzo długo wyglądało to kiepsko, pomimo wyraźnej przewagi dość mocno męczyli się z miejscowymi, ostatecznie jednak szczęśliwie wygrywając. Jako, że przez cały mecz nie dopingujemy - można było przekonać się, jak sobie radzą miejscowi na swoim kameralnym obiekcie. Dało się zauważyć drobną mobilizację, obiekt wypełniony dość szczelnie, niejednokrotnie dopingowała cała trybuna, zachęcona przez skromny młynek gospodarzy. Repertuar fanatyków Pogoni to w większości przerobione pieśni kibiców Legii Warszawa, która dodatkowo była przez nich kilkukrotnie pozdrawiana tego dnia. Nie ma w tym żadnego zaskoczenia, wszak Siedlce to przecież fanclub stołecznej ekipy. Siedlczanie przygotowali nawet skromną oprawę - sreberka i drobne flagowisko w barwach swojego klubu.

Wyjątkowo mało interesujący mecz w końcu dobiegł końca. Piłkarze podchodzą do nas podziękować za przyjazd, w podzięce za wygraną otrzymali gromkie brawa oraz przypomnieliśmy im czego od nich oczekujemy na co dzień okrzykiem: "Walczyć, trenować - ZAPIERDALAĆ!". Po tym zawrócili na pięcie szybko do szatni, a my zaznaczamy swoją obecność na wyjeździe standardowym: "Jesteśmy zawsze tam...". Chwila wyczekiwania na wyjście, po czym zawijamy się do fur, a miejscowe wąsy postanawiają nas eskortować na rogatki miasta. Reszta drogi minęła już, co zrozumiałe ze względu na naszą skromną liczbę, bez obstawy. Następny ligowy wyjazd dopiero pod koniec września z Olimpią w Grudziądzu, będzie to idealna okazja, by udowodnić, że nieudana eskapada do Siedlec to tylko chwilowa zadyszka.




Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook