Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z PÅ‚ocka
Relacje

Po ponad trzymiesięcznej przerwie, w końcu wróciliśmy na kibicowski szlak. Nasze pierwsze spotkanie rundy wiosennej zostało rozegrane w Płocku z miejscową Wisłą. Jak zaprezentowaliśmy się po przebudzeniu z zimowego snu? Odpowiedź na to oraz inne pytania znajdziecie poniżej.

Po względnie udanej piłkarsko jesieni, wszyscy ostrzymy sobie zęby na awans. Jedną z największych przeszkód w powrocie do ekstraklasy jest właśnie Wisła, z którą mierzyliśmy się w ostatni weekend. Świadomość tego, zapowiadane dobre wsparcie zgód oraz nasza chęć powrotu na stadion po trzymiesięcznym rozbracie ze szlakiem wyjazdowym zwiastowały pojawienie się w Płocku w bardzo dobrej liczbie. I tak właśnie się stało! Po dość długiej i spokojnej trasie, meldujemy się w „Stolicy polskiej petrochemii” w 430 głów, a doliczając do tego 220 kiboli Zawiszy, 35 Odry oraz 5 Arki – zbliżyliśmy się do liczby 700 osób! Jako fch również możemy pochwalić się dobrą liczbą, było nas 42.

Okazało się jednak, że niespełna 700 osób to duży problem dla płockich działaczy i ochrony. Długie i mozolne wpuszczanie spowodowało, że ostatnie osoby wchodziły na sektor dopiero w drugiej połowie. Na stadionie prowadzimy niezły doping, z okresami przebłysków. W drugiej połowie prezentujemy oprawę, o której nie trzeba zbyt wiele pisać – wystarczy spojrzeć na zdjęcie poniżej.





Na zdjęciu widać też nasze oflagowanie – przyjechaliśmy z flagami Zagłębie, Na wyprawie, OCB 03, Bolesławiec, fanatyczni chojnowianie, SZL, Ścinawa, Strzegom, wyjazdówką Odry Opole oraz fanami Zawiszy – BCh i Ultras.

Kibice Petry pojawili się na meczu w przyzwoitej liczbie, prowadzili stały doping, z flagami-machajkami i transparentem „MISSION: POSSIBLE”, odnoszącym się do awansu do ekstraklasy. Cóż, będą musieli przegonić Niecieczę, bo miejsce dla nas jest już zaklepane!

Piłkarze wygrywają 1:0 i wykonują pierwszy w tym roku krok w stronę awansu. Po meczu dziękują nam za doping i bawią się razem z nami. Oby tak dalej!

Po meczu, jak zawsze, spędzamy jeszcze trochę czasu na stadionie i udajemy się do autokarów. Powrót spokojny, w wesołych nastrojach, co skutkuje m.in. hucznym świętowaniem na jednej ze stacji paliw. Chyba na Orlenie, co doskonale zgrało się z historią pokonanego przeciwnika.
Dziękujemy przyjaciołom za wsparcie i zapraszamy na piątkowy mecz z Wigrami Suwałki, a następnie na wyjazd do Bytowa na mecz z miejscową Bytovią. Do zobaczenia!




Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook