Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Łodzi (ŁKS)
RelacjeW końcu! Chciałoby się rzec, po niemal równych 4 latach przyszło nam się wybrać na wyjazd zorganizowanym specjalem dalej niż wycieczki derbowe do Wrocławia. Tych kilka ładnych lat oczekiwania na ponowną zabawę na szynach wytworzyło wśród Miedziowych fanatyków bardzo duże ciśnienie na wyjazd do Łodzi. Jak się później miało okazać, przesłana przez działaczy ŁKS-u pula biletów została nadzwyczaj szybko wyprzedana.

Pierwsze przymiarki do wyjazdu mówiły o tym, że do Łodzi udajemy się standardowo autokarami i samochodami. Jednak w pewnym momencie pojawiła się iskierka nadziei na to, że zorganizowany zostanie pociąg specjalny. Informacja ta rozgrzała głowę niejednemu fanatykowi, w ostatnich latach było kilka prób zorganizowania speca i niestety żadna nie wypaliła... Jednak nie tym razem! Dobre wieści o pomyślnych pertraktacjach z PKP rozeszły się błyskawicznie pocztą pantoflową wśród wszystkich zainteresowanych i można było ruszać z tematem! Co oczywiste, przy tego typu wyjazdach ilość osób miała bardzo duże przełożenie na cenę samego pociągu, więc naprędce została zamówiona maksymalna ilość biletów od działaczy łódzkiego klubu. Tak więc do rozdysponowania było 500 kart wstępu, które swoich szczęśliwych nabywców znalazły momentalnie.

Zbiórka na pociąg została zaplanowana na stacji Lubin Górniczy w sobotę o godzinie 4:20, wyjazd nastąpił godzinę później. Pierwszy przystanek jaki zaliczyliśmy miał miejsce w Legnicy, która nieco brutalnie została wybudzona przez nas pirotechniką około 6 rano, na pamiątkę po sobie zostawiliśmy drobny ślad. Ciekawe, czy i tym razem znajdzie swój finał w telewizji, wszak farba na zamalowanie może chłopaków nieco kosztować. Na dworcu Łódź Kaliska leżącym ledwie kilkaset metrów od stadionu ŁKS meldujemy się blisko 2 godziny przed pierwszym gwizdkiem spotkania, mieliśmy zatem bardzo dużo czasu, by wszyscy wejść na czas na stadion. Jak się okazało, samo wchodzenie było bardzo powolne, a ostatnie osoby stawiają nogę na sektorze tuż przed samym rozpoczęciem meczu... Bardzo dobrze oflagowaliśmy sektor, zawisły tym razem: Na wyprawie, OCB03, Zagłębie (Górnicza), Zagłębie Lubin, fanatyczni chojnowianie, SZL, Trupek Team, FCP'05, Bolesławiec. Na samym meczu, toczonym w przerażającym skwarze prezentujemy oprawę z bardzo wymownym hasłem: "Fuck Euro, Only Ultras!". Dopełnieniem transparentu była sektorówka z przerobioną maskotką Euro i napisem "Polish Ultras 2012 Zagłębie Lubin", oraz powiewające machajki w barwach i - chyba gwóźdź całego przedsięwzięcia - odpalonych kilkanaście rac. Całość wyszła przynajmniej bardzo efektownie, zdecydowanie jedna z naszych najlepszych pracy wyjazdowych.

Dopingujemy przez całe spotkanie raczej przeciętnie, pomimo początkowego zrywu, lejący się żar z nieba bardzo mocno "ostudzał" nasze zapały. Przebudzenie nastąpiło dopiero w ostatnim kwadransie. Wtedy to działy się najciekawsze momenty na boisku, a na trybunach trwała niemal bezustanna "wymiana uprzejmości" z gospodarzami, którzy wcześniej przez cały mecz dopingowali przeciętnie. Koniec końców wygrywa Zagłębie, co mocno nas przybliżyło do pozostania w lidze, a rywala mocniej osadziło w dole tabeli, tak więc mogliśmy się już udać w wesołą drogę powrotną. Większość z tego co się tam działo weryfikacji by nie przeszło, więc sobie to darujemy i napiszę tylko, że było bardzo hucznie, zwłaszcza na dworcu w Ostrowie Wielkopolskim. Podczas powrotu zrodziła się też nowa wersja "Zagłębie To My", być może zostanie zaprezentowana w najbliższym czasie, bo na pewno warto spróbować.

Na koniec trzy łyki statystyki. Było nas zatem 500 osób, na tę liczbę złożyło się 32 fanów Oderki, 2 Arkowców i 25 fanów Falubazu oraz – co dla nas najważniejsze - 58 fanatyków z Chojnowa.





Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook