Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Wrocławia
Relacje

Blisko dwa lata przyszło nam czekać na kolejny derbowy pojedynek we Wrocławiu, na który mogliśmy się udać zorganizowaną grupą. Wiosną tego roku nie było nam to dane, gdyż wrocławski obiekt był zbyt nowoczesny do przyjmowania kibiców przyjezdnych. Również ostatni mecz derbowy w Lubinie odbył się bez kibiców Śląska, tak więc derby w prawdziwym tego słowa znaczeniu miały rozegrać się właśnie jesienią. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie, czy tak faktycznie było? Zapraszamy do zapoznania się z tym, co wydarzyło się we Wrocławiu.

Nowo otwarty sektor dla przyjezdnych na Stadionie Miejskim we Wrocławiu planowo miał być zdolny do przyjęcia nawet od 3 do 5 tysięcy kibiców. Niestety, później się to wszystko bardzo pozmieniało, ostatecznie wizytujący sektor przed nami dostawali w okolicach 2200 biletów. Niestety, dziwnym trafem przed naszym meczem jakiś jajogłowy wpadł na pomysł ograniczenia pojemności stadionu do 25000 miejsc, co zatem idzie zmniejszona została pula biletów dla nas do 1250. Większość tych kart wstępu zostało rozdysponowanych już grubo przed samym wyjazdem, do otwartej sprzedaży trafiła dosłownie mała część dla osób, które zdecydowały się wesprzeć 3 tygodnie wcześniej Zagłębie na wyjazdowym meczu w Kielcach. Przy takiej ilości biletów na zdecydowanie większą niż dotychczas ilość mogli liczyć zgodowicze. I tak skorzystali z tego w liczbach: Odra Opole 132 osoby, Zawisza Bydgoszcz 60 osób, Arka Gdynia 6 osób. Na osobną uwagę zasłużyli w tym momencie kibice Falubazu Zielona Góra, których zjawiło się we Wrocławiu 95 osób z flagą. Przy okazji tego meczu zostaje przybity układ z kibicami FZG.

Zbiórka została zaplanowana w Lubinie na terenie giełdy samochodowej przy stadionie na godzinę 10, skąd do Wrocławia wyruszyły 22 autokary. Osobna zbiórka miała miejsce w Chojnowie, skąd wyjechały 3 autokary, w tym 70 fanatyków z Chojnowa. Liczba mogła być większa z naszej strony, ale dlaczego tak się nie stało nie będziemy publicznie nikogo informować. Wpuszczanie na sektor całkiem sprawne, nie było żadnej bezsensownej listy wyjazdowej, wszystko odbywało się na zasadzie przyłożenia kodu kreskowego z biletu. Miła odmiana, przynajmniej nie było irytującej służby porządkowej, która miała problem z czytaniem nazwisk znajdujących się na liście imiennej. Również sprawdzanie na bramkach nie było tragiczne, dodatkowo na obiekt dziwnym przypadkiem przedostała się dość duża ilość pirotechniki.

Tego dnia na ogrodzeniu swoje miejsce znalazły flagi: Na wyprawie, Zagłębie (hzl), Zagłębie (Górnicza), fanatyczni chojnowianie, FCP'05, Trupek Team, SZL oraz dwie rozłożone na krzesełkach - Wielkie Zagłębie oraz Zagłębie Lubin (Ruda). Również flagi zgodowiczów oraz układowicza znalazły swoje miejsce na ogrodzeniu, zatem Odra: Kluczbork oraz mała ODRA, Zawisza z flagą FC Białe Błota, Arkowcy z flagą Śp. Mari oraz Falubaz z flagą F(h)ZG. Doping, jak to na takich meczach bywa, w większości przypadków ograniczał się do "pozdrawiania" miejscowych. Taka specyfika meczów derbowych, grunt by było głośno i adresat wyraźnie zrozumiał przekaz. Przez całe spotkanie obdarowywani "hucznymi" prezentami byli napinacze w cygańskich barwach znajdujący się w sektorze przylegającym do naszego. Trochę poleciało również w ochronę, przez całe spotkanie wybuchała cała masa petard hukowych latających w różne kierunki. W przerwie meczu również doszło do drobnego zamieszania pod sektorem, interwencja służb mundurowych ostudziła jednak zapędy.

Na spotkaniu zostały zaprezentowane dwie oprawy, jedna z wykorzystaniem laserów oraz mini sektorówki i transa z hasłem "U was temat dobrze znany, tylko laser używany". Miało to odniesienie do ultrasów Śląska, którym klub sprezentował oprawę z użyciem laserów imitujących pirotechnikę na meczu otwierającym obiekt zbudowany z publicznych pieniędzy. Druga oprawa przedstawiała Krecika kasującego z racą w ręku Wrocław, ganiającego poubieranych w zielone kubraczki fanów Śląska oraz hasłem: Wychodzimy z podziemia, wiele się pozmienia. Przy okazji tej drugiej prezentacji odpalona zostaje spora ilość piro, gdy sektorówka zjechała wchodzą machajki oraz flagi na kij. W międzyczasie Śląsk zaprezentował oprawę przedstawiająca postaci z różnych grup kibicowskich, rozmach zdecydowanie oprawa miała, ale wykonanie owych postaci pozostawiało sporo do życzenia. Niestety, nie było nam dane zobaczyć sprezentowanej od sponsora sektorówki wrocławian z konturami Dolnego Śląska, ale wrocławianie postarali się wyraźnie, byśmy zdania o nich nie zmienili... Tego dnia jeden ze sponsorów ufundował im flagi na kij w ilości 600 sztuk! Tak jest! Against Modern Ultras we Wrocławiu jak zawsze na czasie. Tylko czekać, aż sponsor im uszyje flagi na płot. Ostatnio wrocławianie wyraźnie szukają rozgłosu, tak więc przypomniano im o Siwym, niewątpliwej gwieździe Polskiego kina... osobiście mam nadzieję doczekać, iż pójdą za ciosem i stworzą jakąś telenowelą, oglądalność gwarantowana.

Piłkarze tym razem na całe szczęście nie dali dupy w meczu derbowym i zagrali tak jak należy, pokonując ku naszej uciesze wrocławian 2:0. Oby od tego spotkania wszystko wróciło na właściwe tory. Podsumowując - śmiało można powiedzieć, że te derby były z naszej strony udane.

Na sam koniec wielkie podziękowania dla wszystkich ekip, które nas tego dnia wspierały.




Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook