Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Gliwic
Relacje

Przerwa zimowa w rozgrywkach bywa uciążliwa dla każdego fanatyka, ze względu na dość długi czas oczekiwania na początek piłkarskiej wiosny oraz nieciekawą aurę panującą zwykle o tej porze roku. Blisko miesiąc przed startem rundy gruchnęła wiadomość o tym, że wszelkie komisje ligi na wniosek nowego prezesa PZPN uchwaliły tzw. abolicję. Oznaczało to bowiem, że wszelkie zakazy zostały anulowane i fanatycy każdej z drużyn mogły się bez przeszkód udać na wyjazdy. Czy oznacza to, że zawitała odwilż dla fanatyków? Najwyższa pora było się o tym przekonać, a pierwszą okazją ku temu był wyjazd do Gliwic na mecz z tamtejszym Piastem. Zapraszamy zatem do lektury!

Pierwszym naszym rywalem w rozpoczynającej się rundzie wiosennej był gliwicki Piast. Rywal pod względem kibicowskim przeciętny, dodatkowo jak wiadomo są mocno represjonowani na swoim podwórku przez tych, którzy lubią się nazywać "stróżami prawa", w efekcie czego duża część kibiców Piasta ma zakazy stadionowe, co znacznie się odbiło na ich frekwencji wyjazdowej oraz w młynie o czym mogliśmy się przekonać. Jest to jednak dla nas jeden z bliższych wyjazdów w sezonie, dodając do tego głód spowodowany czteromiesięczą rozłąką z wyjazdami, można się było spodziewać z naszej strony dość sporej rzeszy fanów udających się do Gliwic. W tym celu zamówionych zostało 600 biletów, jednak ostatecznie nie wszystkie z nich znalazły swoich nabywców. Mimo wszystko liczba osób, które wspierały Zagłębie w Gliwicach, była bardzo dobra. Około godziny 11-stej w kierunku Górnego śląska wyruszyło z Lubina 5 autokarów oraz bardzo duża liczba samochodów osobowych, co razem złożyło się na liczbę 530 osób na sektorze, w tym 54 fanatyków z Chojnowa. Nasza liczba na tym wyjeździe mogła być bardziej okazała, czterech chojnowian zaliczyło klasyczny "niedojazd". Również tego dnia wsparły nas zgody (12 Odra Opole, 5 Zawisza Bydgoszcz) oraz układowicz (5 fanów Falubazu z flagą A.C.A.B.). Kiedy wydawało się, że ze sporym zapasem czasu dojedziemy do celu, do akcji wkroczyła policja, która konwojowała nas na ostatnim odcinku z taką prędkością, że ostatnie pojazdy meldują się pod bramami na 15 min przed meczem. Wpuszczanie na sektor bardzo szczegółowe, aczkolwiek sprawne (bardzo duże znaczenie odegrał brak listy wyjazdowej, wszystko na zasadzie przyłożenia biletu kodem kreskowym do czytnika). Sektor został przyodziany we flagi: Na wyprawie, Zagłębie Lubin (Lonsdale), OCB'03, fanatyczni chojnowianie, SZL, Trupek Team, wyjazdówki FCP, FC Bolesławiec oraz FC Ścinawa. Również pomimo zastrzeżeń ochrony i początkowego odbicia się od bram, zawisła flaga Zagłębie (hzl). Jak do tego doszło? Niektórzy tutaj będą mieli zagadkę do rozwikłania i nikt im tego ułatwiać nie ma zamiaru.

W większości meldujemy się na sektorze w około 15 minucie spotkania, po czym rozpoczynamy regularny doping, który tego dnia większego szału nie robił, z kilkoma lepszymi wyjątkami. Nie zabrakło również wymiany uprzejmości z gospodarzami, którzy tego dnia wystawiają skromny młyn. Również frekwencja na pozostałej części stadionu delikatnie mówiąc szału nie robiła, ale skutecznie zniechęca do przychodzenia ochrona, która również i nam się dała we znaki. Nowością dla większości wyjazdowiczów był fakt, że pojebana gliwicka ochrona czepiała się nawet o takie pierdoły jak palenie papierosów czy "blokowanie ciągów komunikacyjnych"... w sektorze gości. To był jednak tylko przedsmak tego, na co ich stać. Zaprezentowana została oprawa z okazji uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych, na którą składała się sektorówka przedstawiająca Żołnierzy oraz tytułową postać wilka, dopełnieniem oprawy był transparent "...ponieważ żyli prawem Wilka" i machajki w biało-czerwonych barwach. Motyw i tekst na transparencie nawiązują do wiersza Zbigniewa Herberta "Wilki". Punktem zapalnym dla ochrony stał się fakt, iż mimo skrupulatnej kontroli tego dnia na naszym sektorze "zaświeciło". Doszło więc do ganianek, w efekcie czego ochroniarze muszą się ewakuować z sektora. Po chwili wkracza mocniej uzbrojona grupa skorpionów z zamiarem prowokacji i zaczynają zrywać nasz transparent, który za każdym razem jednak wracał na swoje miejsce. W międzyczasie piłkarze po bezbarwnej grze remisują mecz, strzelając bramkę w ostatniej minucie spotkania. Względny spokój utrzymał się do końcowego gwizdka spotkania. Po czym okazuje się, że ochrona nie zamierza tak łatwo odpuścić i próbuje wyłapać osoby, które podejrzewają o kontakt z pirotechniką. Na nieszczęście dla nich, również to im się nie udaje i po krótkim zamieszaniu oraz gazowaniu jakie urządzili, wszyscy pakujemy się spokojnie do samochodów i ruszamy w swoim kierunku.

Podsumowując, wyjazd zdecydowanie można uznać za udany, o czym świadczą zarówno liczby, jak i wydarzenia okołomeczowe. Teraz przed nami domowe spotkanie z Jagiellonią oraz środowy wyjazd do Chorzowa na mecz Pucharu Polski. Następny ligowy wyjazd będzie na Legię dopiero w kwietniu.







Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook