Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Chorzowa
Relacje

Po bardzo udanej w naszym wykonaniu inauguracji rundy, przyszedł czas na pucharowy pojedynek z Ruchem w Chorzowie. Biorąc pod uwagę pierwsze, bramkowo zremisowane spotkanie, panującą zimową aurę oraz niezbyt atrakcyjnego na swoim podwórku przeciwnika, można było mieć obawy co do naszej liczby. Jak ostatecznie zaprezentowaliśmy się w Chorzowie?

Początkowo na fali dużego entuzjazmu po udanej eskapadzie do Gliwic, zostało zamówionych 300 biletów oraz planowano wyjazd autokarowy, który niestety został odwołany. Ostatecznie, co się okazało, nie dla wszystkich wyjazd na przestarzały chorzowski obiekt jest na tyle atrakcyjny, by wybrac się na ten, bądź co bądź bliski wyjazd. Każdy w tym miejscu naprędce skombinowałby jakieś wytłumaczenie, ale nie w tym rzecz, bo zapewne w podobnym terminie przy atrakcyjniejszym przeciwniku, nasza liczba z pewnością byłaby okazalsza. Koniec końców lista wyjazdowa opiewała na 105 nazwisk, z czego lwią część stanowiła liczba chojnowskich fanatyków, których wybrało się busem oraz kilkoma samochodami 30 osób. Dojazd do celu każdy organizował sobie zatem na własną rękę. Większość w poszukiwaniu parkingu udała się w kierunku salonu meblowego, przy którym zawsze przy okazji meczów w Chorzowie zostawia się samochód. Jednak tym razem wąsy zdecydowały się zmienić miejscówkę, na bliższą stadionu uliczkę.

Na stadionie prawie w komplecie meldujemy się na rozpoczęcie meczu, na ogrodzeniu lądują 3 nasze fany: Na wyprawie, OCB03 oraz fanatyczni chojnowianie. Niestety, jedna z flag, konkretnie A.C.A.B. kibiców Falubazu (5 osób z nami tego dnia) nie spodobała się ochronie i wylądowała w depozycie. Doping jak szybko rozpoczęliśmy kilkoma okrzykami, tak szybko również i zakończyliśmy, ograniczając się do kilku zrywów w przekroju całego spotkania. Nie zabrakło po raz kolejny przy okazji meczu z Ruchem tzw. wymiany uprzejmości. Gospodarze tego dnia ze skromnym młynem, dodatkowo bardzo słabo oflagowanym, wokalnie również specjalnie się nie wykazali. Dodatkowo bardzo często śpiewali na dwa głosy, ponieważ miejscowa gawiedź siedząca w sektorze najbliżej naszego całą uwagę poświęcała tego dnia naszej skromnej grupce.

Piłkarze dają dupy po całości i dwumecz Pucharu Polski kończy się zwycięstwem chorzowian, co oznacza dla nas, że po raz kolejny najkrótsza ścieżka do Europy została zadeptana. Po meczu jesteśmy trzymani na sektorze blisko 30 minut, po czym każdy w spokoju udał się w swoją drogę i wyjazd przeszedł do historii. Najbliższy mecz wyjazdowy rozegramy w Warszawie z Legią dopiero w pierwszą kwietniową sobotę, tak więc wszyscy już teraz kombinujemy, by zmazać plamę po Chorzowie!

Ostatni akapit w zasadzie powinien być ostatnim opisującym naszą wyprawę do Chorzowa, ale nie sposób przejść obojętnie wobec tego, jakim nadużyciem prawa wykazują się służby mundurowe. Nasi "dzielni stróże prawa" postanowili odwiedzić każdą osobę, którą podejrzewają o "obecność na meczu z Ruchem". Chodzą sobie zatem smutni panowie od mieszkania do mieszkania i zadają ludziom głupie pytania. Czy to już państwo policyjne?






Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook