Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Warszawy
Relacje

Runda wiosenna w pełni, a za nami trzecia tegoroczna wyprawa. Tym razem przemierzając kraj za naszym klubem, za cel wyjazdu obraliśmy kierunek na Stolicę. Jak się tam pokazaliśmy? Zapraszamy na relację!

Od ostatniego wyjazdu ligowego minął miesiąc czasu, zatem przed wyjazdem można było założyć, że stawimy się tam w godnej liczbie. Ceny biletów, jakie serwuje przyjezdnym Legia oraz w ogólnym rozrachunku koszt wyprawy z pewnością mogły niektórym osobom ostudzić chęć wyjazdu. Ostatecznie sprzyjający termin, klasowy kibicowsko przeciwnik sprawiły, że lista wyjazdowa zamknęła się w bardzo przyzwoitej liczbie 504 głów, z czego 51 osób stanowiła chojnowska załoga. Ze stolicy polskiej miedzi w kierunku stolicy kraju wyruszyło z samego rana 9 autokarów oraz kilka fur. Przejazd sprawny i szybki, w czym bardzo dużą rolę odegrało zminimalizowane spożycie alkoholu w obawie przed warszawską ochroną i wzmożoną kontrolą alkomatami, jak to bywało w poprzednich latach. Blisko półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego meldujemy się przy bramach stadionu Legii i co godne zauważenia, po problemach jakie napotkali fani zabrzańskiego Górnika spotkała nas miła niespodzianka. Szybkie i bezproblemowe wejście na obiekt, nawet osoby, które nie potrafiły przejechać pół kraju bez zwilżenia ust alkoholem postawiły swoje stopy na sektorze gości. Były nawet osoby, które dopisano do listy już pod bramą, tylko jeden delikwent nie wszedł. Miłe zmiany, oby tylko nie były jednorazowe pod publiczkę i niech to już będzie tam normą.

Wszyscy meldujemy się na sektorze przed rozpoczęciem meczu, przyozdabiamy sektor na przodzie flagą Wielkie Zagłębie, wyjazdówkami: fanatyczni chojnowianie, FC Bolesławiec, FCP oraz FC Ścinawa. Wyjazdowa flaga "Na wyprawie" tym razem zawisła u góry sektora, a na jego boku znalazły swe miejsce flagi: OCB03 oraz Falubaz. Legioniści standardowo na wypchanej po brzegi Żylecie, wszyscy ubrani na biało, na tym spotkaniu zaprezentowali również oprawę: folie tworzące żyletkę w asyście flag na kiju w barwach oraz race. Doping rozpoczynamy jeszcze przed meczem, w momencie wyjścia naszych piłkarzy na rozgrzewkę. Od samego początku "pozdrawiamy" legionistów, ci również nie pozostają nam dłużni. Doping tego dnia w naszym wykonaniu szału nie robił, choć zaczęliśmy bardzo obiecująco, ale tego dnia po prostu przez tak dopingującego przeciwnika nie sposób było się przebić. Na początku drugiej połowy jedna osoba od nas z powodów zdrowotnych została wyprowadzona z sektora i odwieziona do szpitala, na całe szczęście po niedługim czasie ponownie siedział z nami w autokarze.

Piłkarze po bezbarwnej grze przegrywają z rozpędzoną Legią i w tym sezonie już nawet nie ma sobie co zaprzątać głowy awansem do europejskich pucharów. Pół godziny po meczu bramy zostają otwarte, szybkie pakowanie się do autokaów i jazda w drogę powrotną. Po drodze zaliczamy jeden dłuższy postój, na którym część się dobrze bawi, a część próbuje sforsować drzwi wejściowe do stacji w celu uzupełnienia zapasów. Przez nikogo nie niepokojeni do domów docieramy w okolicach godziny 4 rano. Przed nami wyprawa do Poznania, czyli wyjazd, na który w ciemno można obstawić liczbę oscylującą w okolicach tysiąca osób.


Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook