Fanatyczni Chojnowianie - FC Chojnów
Aktualnie online
· Gości online: 1

Polecamy
Relacja z Bydgoszczy
Relacje

Na wstępie zastanówmy się ilu z nas potrafi odpowiedzieć na pytanie ile lat trwa zgoda z braćmi z Bydgoszczy? Proste pytanie, odpowiedź jest jedna i zna ją zdecydowana większość zarówno uczęszczających na wyjazdy, jak i czytających tę relację – wszak w tym roku przypadła okrągła 25 rocznica. Natomiast ilu z nas pamięta ostatni oficjalny mecz pomiędzy Zagłębiem, a bydgoskim Zawiszą? Ostatni taki przypadek odnotowano w kwietniu 1994 roku, zatem blisko 20 lat temu. W tym czasie doszło do wymiany pokoleń na trybunach, natomiast niezmienne jest jedno – przyjacielskie relacje łączące kibiców z obu tych miast. Akurat tak się złożyło, że po wielu latach tułaczki po niskich ligach i problemach wewnętrznych z różnymi tworami jak „Hydrobudowa”, Zawiszacy w zeszłym sezonie wywalczyli awans do Ekstraklasy. Wielu z niecierpliwością wyczekiwało terminarza i tego, jak wypadnie nam dwumecz przyjaźni. Niestety pierwszy mecz po wielu latach został zaplanowany na termin wtorkowy, co wielu nieco pokrzyżowało plany.

W ostatnim czasie sektor dla przyjezdnych na stadionie Zawiszy decyzją „administracyjną” został zamknięty na kilka spotkań. Nas to jednak nie interesowało, gdyż wiadomo, że w takim przypadku z pomocną dłonią przyjdą nam bydgoszczanie. Wspólnie z nimi ustalono, że zajmiemy miejsca na trybunie „B”, z której na codzień prowadzą doping. Kilka dni przed naszym meczem kolejną bzdurną decyzją wojewody kujawsko – pomorskiego na stadionie Zawiszy został zamknięty młyn za odpalenie kilku rac podczas meczu z Cracovią. Idiotyczna decyzja miała jedynie wpływ na to, który sektor zajmiemy, gdyż stadion jest wystarczająco duży, by przenieść się kilkadziesiąt metrów obok i tam bawić się w najlepsze.

Organizowany był wyjazd autokarowy, jednak wiadomo, że w przypadku tego typu wyjazdów zdecydowana większość wybierze się transportem samochodowym w celu zahaczenia o jakąś imprezę. Niektórzy już nawet kilka dni przed meczem balowali z Zawiszakami. Zatem w kierunku stolicy kujaw i pomorza wyruszyły dwa autokary oraz trudna do oszacowania liczba busów i samochodów osobowych. Wszystko to przełożyło się na liczbę oscylującą wokół 300 osób. W tej liczbie znalazło się miejsce dla 40 fanatyków z Chojnowa, którzy przy okazji wyjazdu wpadają w wir gościny Zawiszaków z Białych Błot, którym należą się osobne podziękowania za wspaniałe przyjęcie nas na swoim terenie! Jak to przy okazji meczów zgodowych, flagi nasze jak i gospodarzy są ze sobą wymieszane, wart odnotowanie jest debiut wyjazdówki Strzegomia. Reszta to standardowe oflagowanie z naszej strony – niski płotek na stadionie Zawiszy przyozdobiony został we flagi: „Na wyprawie”, „OCB’03”, „fanatyczni chojnowianie” oraz wyjazdówki Bolesławca, Ścinawy, Polkowic i wspomianego wcześniej Strzegomia. Przez cały mecz wisiał przygotowany okolicznościowy transparent „Zawisza – Zagłębie” z herbami obu klubów. Dodatkowo zorganizowana została okazjonalna kartoniada tworząca szachownicę w barwach naszych i Zawiszy. Doping mieszany, w repertuarze znalazły się przyśpiewki zarówno nasze, jak i braci z Bydgoszczy. Niestety wokalnie nie prezentujemy się tego dnia dobrze, ale wiadomo, że duży wpływ na to miała dyspozycja niektórych osób związana z dłuższym pobytem z braćmi z Zawiszy oraz nieznajomości niektórych przyśpiewek z obu stron. Nie zabrakło pozdrowień dla policji oraz osoby odpowiedzialnej za zamknięcie młyna na stadionie Zawiszy – wojewody Ewy Mes. Warto opisać jedną paranoję panującą tego dnia. Mimo, iż był to mecz przyjaźni, to zostały zorganizowane skandalicznie duże siły policyjne, które wyłapywały każdą bzdurę jak przeklinanie czy palenie papierosów i wlepiały mandaty. Ewidentna prowokacja skończyła się drobnymi ganiankami po meczu i salwowaniem się ucieczką przez „wąsów” pod ostrzałem kamieni.

Piłkarze na boisku dają ciała, na więcej szkoda klawiatury. Nawet nie stać ich było po meczu podejść do sektora, tylko poklaskali z dalszej odległości. Wstyd.

Część z nas po meczu pakuje się do autokarów oraz fur i udaje się w drogę powrotną, natomiast część jak wcześniej zostało wspomniane rozjeżdża się do różnych lokali zarówno w Bydgoszczy, jak i miejscowości fanklubowych Zawiszy.

Przed nami już tylko Derby, na które dostaliśmy 2 tysiące biletów i nasza w tym rola, by je wykorzystać! Pokażmy kto rządzi na Dolnym Śląsku! Jazda z kurwami – „Malinowymi” żulami!




Poprzedni mecz
19.12.2016r.

Zagłębie Lubin
2:1
Piast Gliwice
Następny mecz
11.02.2017r.

Górnik Łęczna
vs
Zagłębie Lubin
Facebook