Relacja z Gdyni
Dodane przez m dnia Kwietnia 27 2014 15:00:49

Półfinał Pucharu Polski, środek tygodnia, wyjazd zgodowy nad morze. Tak w skrócie wyglądała nasza wyprawa do Gdyni na mecz z Arką. Zapraszamy na nieco spóźnioną relację z tego meczu.




Treść rozszerzona

W przeciwieństwie do spotkań ligowych, naszym piłkarzom całkiem nieźle idzie w pucharze. Po przejściu dość łatwej drabinki (jedynym ekstraklasowym przeciwnikiem był Piast w 1/16), doszliśmy aż do półfinału, gdzie trafiliśmy na Arkę. Pierwszy mecz, rozegrany w Lubinie, skończył się wynikiem 3:0 i chyba nikt nie miał wątpliwości, że do Gdyni jedziemy po pewny awans.

Jak to w Pucharze Polski, mecz został rozegrany w środku tygodnia. Do Gdyni wybieramy się samochodami, większość z nas dociera nad morze grubo przed rozpoczęciem spotkania, aby wcześniej zintegrować się z przyjaciółmi z Arki i wybrać się na plażę. Po mniej lub bardziej intensywnym umacnianiu zgody, meldujemy się na sektorach gospodarzy. W sumie wybrało się nas około 75-80 osób (ciężko oszacować), z czego z Chojnowa 23 (tego jesteśmy pewni). Tym razem wywieszamy dwie flagi: Na wyprawie oraz fanatycznie chojnowianie. Do tego doszła flaga łączona MZKS Arka & Zagłębie. Na trybunach pojawiły się także flagi machajki.

Co na boisku? Nuda. Inaczej nie da się tego opisać. Wynik 0:0, dzięki któremu awansujemy do finału PP i to chyba jedyny pozytyw.

Warto dodać, że przed meczem przygotowany był dla nas obiad w knajpie, za co wielkie dzięki dla Arkowców. Po spotkaniu zawijamy się z powrotem do domów. Niestety, na powrocie jeden z busów ma małe przygody, ale to nie jest odpowiednie miejsce na szczegóły. Poza tym incydentem, trasa spokojna.