Relacja z Górnik Wałbrzych - Odra Opole
Dodane przez m dnia Czerwca 07 2014 13:41:27

W sobotę przy okazji ostatniego meczu sezonu z Widzewem Łódź, w iście kibolski sposób pożegnaliśmy się na najbliższy rok z Ekstraklasą. Na pierwszy rzut oka - I liga niewiele ma sobą do zaoferowania, patrząc przez pryzmat atrakcyjności przeciwników pod względem kibicowskim. Stadiony do najnowocześniejszych tam również nie należą, więc... witaj przygodo! Pierwsza okazja, by sprawdzić, co nas czeka, nadarzyła się przy okazji meczu naszych opolskich przyjaciół z Górnikiem Wałbrzych. Zapraszamy na relację!


Treść rozszerzona

W sobotę przy okazji ostatniego meczu sezonu z Widzewem Łódź, w iście kibolski sposób pożegnaliśmy się na najbliższy rok z Ekstraklasą. Na pierwszy rzut oka - I liga niewiele ma sobą do zaoferowania, patrząc przez pryzmat atrakcyjności przeciwników pod względem kibicowskim. Stadiony do najnowocześniejszych tam również nie należą, więc... witaj przygodo! Pierwsza okazja, by sprawdzić, co nas czeka, nadarzyła się przy okazji meczu naszych opolskich przyjaciół z Górnikiem Wałbrzych.

Z racji skromnego stadionu, a zatem i niewielkiej klatki dla przyjezdnych - nie były prowadzone otwarte zapisy, a bilety rozeszły się drogą drobnej selekcji. Mimo niewielkiej odległości, jaka dzieli Lubin z Wałbrzychem, zbiórka została zaplanowana na około 3 godziny przed meczem. Jak to zazwyczaj w takich przypadkach bywa, nastąpiła drobna obsuwa czasowa, ale w końcu kawalkada licząca 36 samochodów ruszyła. Przejazd całkiem sprawny jak na tak dużą wycieczkę samochodową, ale w wyniku nieporozumienia już w Wałbrzychu lądujemy na niewłaściwym parkingu, przez co pod stadion Górnika zajeżdżamy na chwilę przed zakończeniem pierwszej połowy meczu. Tu niespodzianka - bilety sprzedawane po 10 zł przed bramą wejściową na sektor, bez żadnego sprawdzania dowodów czy innych list wyjazdowych. Wejście całkiem sprawne, na drugą połowę wszyscy w komplecie zajmujemy miejsce w sektorze i rozwieszamy jedną flagę (Zagłębie hzl).

Kibice Odry przybyli do Wałbrzycha dwoma autokarami i kilkoma samochodami w 130 osób. W drugiej połowie kilkukrotnie próbowali podjąć próbę śpiewania, lecz zazwyczaj wychodziło to średnio. Nasza wycieczka również niespecjalnie im w tym pomagała - wytłumaczmy to mało melodyjnym składem, jaki postanowił Oderkę wesprzeć tego dnia. Fani Górnika utworzyli skromny młynek, ale ich śpiewy również nie zrobiły specjalnego wrażenia. Odnotowano w sumie dwa ciekawsze zrywy w dopingu - oba po wykorzystanych rzutach karnych przez jedną jak i drugą drużynę. Mecz kończy się remisem, przez co Odra straciła definitywne szanse na utrzymanie w lidze i następny sezon zacznie już ligę niżej. Na otwarcie bram nie trzeba było długo czekać, powrót sprawny i szybki jak na ilość aut w kolumnie.

Podsumowując tę wyprawę - czy tego właśnie możemy się spodziewać po I lidze? Pod względem infrastruktury stadionowej może i tak, ale niestety jest kilka drużyn nie mogących się równać pod względem kibicowskiego rzemiosła z kibicami Górnika. Ogólnie czeka nas roczny okres banicji, miejmy nadzieję zakończony awansem po jednym sezonie... ale miało być podsumowanie. Niech posłużą za to statystyki - doliczono się około 165 kibiców Zagłębia, w tym 29 osób z Chojnowa.